Loading...

Z instagrama na… BLOGA!

Witajcie na… moim BLOGU
Nie wierzę! Naprawdę nie wierzę, że to robię, że w końcu podjęłam tę decyzję i po prostu napisałam ten wpis – kliknęłam ENTER i gotowe! Poszło ,w świat’. Pewnie zastanawiacie się co ja właściwie wyprawiam. Jakaś następna #instamatka zakłada kolejnego bloga o tematyce lifestylowo-parentingowej. Może i tak, ale czy tak naprawdę komuś to przeszkadza? Czy realizowanie własnych ambicji i celów może pozostać w cieniu przez strach przed oceną innych?
Muszę się Wam do czegoś przyznać. Swojego pierwszego Bloga założyłam jakieś 7 lat temu ( możecie zobaczyć TUTAJ ) – do dziś nie doczekał się jednak żadnej publikacji. Dlaczego ? Dlatego, że  ciągle wymagałam od siebie więcej, lepiej, bardziej… Wszystko miało być tu idealne. Idealny szablon łączący w sobie delikatne, przyjemne dla oka kolory, idealne zdjęcia, z których wdzięcznie będę się do Was uśmiechać oraz idealne teksty, które będzie się czytać z lekkością i zaciekawieniem. Zwyczajnie bałam się co pomyślą o mnie inni. Dodatkowo jestem estetką, cenię sobie ładne linie, dopasowane fonty i wszelkie małe akcenty, których przeciętny czytelnik nie widzi. Siedem lat zajęło mi pojęcie, że nigdy nie będzie idealnego momentu. Nigdy nie będę bardziej gotowa. Nie ma ludzi i rzeczy idealnych, w tym czasie jednak inni szli do przodu, działali powoli, krok po kroczku dążyli do celu, a ja wciąż czekałam na perfekcyjny moment. Jednak nigdy nie nastał.
To jest właśnie to – czynnik oceny, a może wstydu? Czynnik, który powoduje, że boimy się iść przed siebie, stawiać kolejne kroki w drodze do celu. Dopiero moja działalność na Instagramie (z którego zapewne mnie znasz!) uświadomiła mi, że dla Was – liczę się Ja i to co mam Wam do przekazania – reszta to po prostu dodatek. To właśnie Instagram pokazał mi, że nie muszę mieć perfekcyjnie skrojonych treści, aby móc do Was pisać.
Wy motywujecie mnie do działania i to dzięki Wam uwierzyłam, że warto robić swoje. W tym roku postanowiłam wyjść ze strefy komfortu i zacząć działać! Nowy Rok to 365 czystych kartek, które możemy zapisać według własnego uznania, zatem ja dziś zapisuję swoją moim pierwszym wpisem na blogu. Pierwszy krok zrobiony, a dzięki Wam mam motywację aby było ich więcej. Trzymajcie za mnie kciuki, abym podołała w łączeniu macierzyństwa i spełniania swoich życiowych celów i marzeń. Ten rok będzie moim rokiem. Stawiam na samorozwój i wiarę w siebie. Warto w tej całej wariacji zwanej rodzicielstwem pamiętać również o sobie, bo jak same dobrze wiecie – #szczęśliwamamatoszczęśliwedziecko
Mam nadzieję,że zostaniecie tu ze mną!
 

Comments (6)

  • Monika 2 lata ago Reply

    Super! Będę tu zaglądać regularnie 😀 Gratuluję odwagi, to dobry krok 😍

  • Jola 2 lata ago Reply

    cudownie ! trzymam kciuki 😍

  • An.chm 2 lata ago Reply

    Brawo 🥰

  • Magda 2 lata ago Reply

    Znam to skądś 🤷🏼‍♀️ Ja też chciałam założyć kanał na yt parę lat temu no ale „przecież jak ktoś ze znajomych to zobaczy to mnie wyśmieje” i tak właśnie zrezygnowałam ze swojego mini marzenia 🤷🏼‍♀️

  • Mammygusia 2 lata ago Reply

    Świetnie Paula chętnie będę do Ciebie zaglądać również tutaj ❤️

  • Monika 2 lata ago Reply

    Kochana Pauliett, gratuluję i ogromnie trzymam kciuki! Spełniaj się i rób to, co sprawia Ci radość. 🙂 Będę tu zaglądać z wielką przyjemnością!
    Pauliett – już na zawsze tak Cię zapamiętam 🙂

Leave a Reply